Od kiedy pami臋tam w domu zawsze by艂y przetwory. Rodzice traktowali swoj膮 dzia艂k臋 ROD jak sad i ogr贸d warzywny - i godzinami sadzili, siali, pielili i nawozili. W dzieci艅stwie chyba tego nie lubi艂em, ka偶da wyprawa na dzia艂k臋 oznacza艂a ca艂y dzie艅 prac w ogrodzie. Ale dzi臋ki temu mieli艣my przetwory - konserwowe og贸rki, kompot z wi艣ni, sok z czerwonej porzeczki - wszystko z w艂asnej uprawy. Sta艂y w s艂oikach poupychanych na starym, lekko ju偶 zmursza艂ym, drewnianym regale w piwnicy. Pami臋tam, 偶e by艂em tak przyzwyczajony do tego, 偶e sok czy kompot w domu “po prostu s膮”, 偶e przez jaki艣 czas nie by艂em sobie nawet w stanie wyobrazi膰, 偶e mo偶na takie rzeczy kupowa膰.

Po wyprowadzce z domu mia艂em kilka solowych podej艣膰 do przetwor贸w, ale zawsze na koniec dnia wydawa艂y mi si臋 troch臋 strat膮 czasu. Nigdy nie jad艂em zbyt du偶o d偶em贸w, a pr贸by gotowania chutney贸w albo owocowych sos贸w ko艅czy艂y si臋 bardzo mieszanymi wynikami. Dlatego od pewnego momentu ka偶dy nadmiar owoc贸w, kt贸ry dostawa艂em z dzia艂ek rodziny, l膮dowa艂 w nalewkach. Jakkolwiek to nie zabrzmi (i mo偶liwe, 偶e czas jeszcze to zweryfikuje) - maj膮 d艂ug膮 dat臋 przydatno艣ci do spo偶ycia i wydaj膮 si臋 do艣膰 艂atwe do rozparcelowania.

Tego, 偶e nie wszystkie owoce nadaj膮 si臋 do zalania spirytusem, nauczy艂em si臋 na w艂asnych b艂臋dach. Zw艂aszcza po pr贸bach zrobienia gruszk贸wki, z kt贸rej wysz艂a po prostu 艣redniej jako艣ci w贸dka z lekkim owocowym zapachem. Dlatego dw贸m wiadrom nadmiarowych jab艂ek i gruszek z dzia艂ki odpu艣ci艂em zalewanie spirytusem. Zamiast tego wycisn膮艂em z nich sok, bez jakiego艣 konkretnego pomys艂u na to, co dalej. Po jakim艣 czasie pomys艂 si臋 pojawi艂 - cydr. Postanowi艂em wykorzysta膰 najprostszy spos贸b, jaki tylko mog艂em znale藕膰. Zje藕dzi艂em kilka sklep贸w, 偶eby znale藕膰 dro偶d偶e i po偶ywk臋 (“na zam贸wienie online przecie偶 b臋d臋 musia艂 czeka膰”), przywioz艂em od rodzic贸w z piwnicy g膮sior do fermentacji. Z tego samego zmursza艂ego rega艂u - dzisiaj ju偶 du偶o mniej ob艂adowanego s艂oikami. Wszystko wymieszane na oko weso艂o b膮blowa艂o przez par臋 dni, po czym przesta艂o wi臋c zak艂adam, 偶e czas na butelkowanie. Co z tego ostatecznie wyjdzie - to si臋 oka偶e.